sobota, 18 marca 2017

Kilka pytań przy deserku

Cześć żabki! Mam do was ogromną prośbę! Napisałam te 20 pytań, które pomogą mi zobrazować całą sytuację na opka i pomogą w pisaniu przyszłych rozdziałów. Bardzo bym was prosiła, choćby o krótkie odpowiedzi na poniższe pytania, ale nie obrażę się, jeśli się rozpiszecie. Każda wskazówka jest dla mnie cenna. Mam wrażenie, że idę w dół ze wszystkim, bo ja znam opka na wylot, dlatego tak bardzo zależy mi na waszej opinii. Znowu mam ochotę zacząć pisać od nowa, bo czuję, że spieprzyłam sprawę, ale nie zrobię tego, jednakże chciałabym uniknąć w kolejnych rozdziałach błędów (fabularnych), które zrobiłam do tej pory.

1. Która postać jest najbardziej charakterystyczna?
2. Która postać jest najmniej charakterystyczna?
3. Która postać was najbardziej intryguje/ciekawi? Komu kibicujecie?
4. Która postać wydaje wam się najbardziej idealna?
5. Czy fabuła opowiadania jest schematyczna? A może bardziej oryginalna?
6. Czy tempo akcji jest wolne, w sam raz, za szybkie?
7. Czy ogólnie fragmenty przemocy są dla was brutalne, średnie, zwyczajne?
8. Czy fabuła intryguje? Ciekawi was, co będzie dalej?
9. Czy ktoś widzi jakąś poprawę mojego stylu pisania bądź ciut więcej emocji niż w poprzednich rozdziałach?
10. Co was najbardziej intryguje w fabule? Co trzyma, że chcecie czytać dalej? Czego najbardziej chcecie się dowiedzieć?
11. Czy dalej tłumacze, jak chłop krowie na rowie?
12. Czy tajemnic jest dużo, średnio, prawie wcale?
13. Co wam się najbardziej podoba w fabule?
14. Na co czekacie? Czego oczekujecie? Co by się wam najbardziej spodobało?
15. Czy macie jakąś wizję przyszłości bohaterów? Czy jesteście w stanie to przewidzieć?
16. Czy potrafię was choć minimalnie zaskoczyć (pomysłem na wątek, zwrotem akcji itp.)?
17. Czy jest coś, co wam spędza sen z powiek? Czy do tej pory jest coś, czego nie rozumiecie do tej pory?
18. Czy fabuła jest banalnie prosta, zwyczajna, zawiła?
19. Czego byście nie chcieli, abym zrobiła, bo waszym zdanie zepsuje to opka?
20. Czy jesteście teraz w stanie szczerze powiedzieć, że czekacie na zakończenie i będziecie ze mną do końca?

A jeśli jest między was jakiś anonimowy czytelnik (według ankiety jest was teoretycznie 10) to również proszę o odpowiedzi na pytania, bądź ujawnienie się. 

11 komentarzy:

  1. Będę pomagać :D Tylko nie zaczynaj od nowa, bo to nie ma sensu serio. Musisz przejść przez ten ból, potem, jak już zakończysz, możesz to napisać od nowa, zmienić albo zacząć coś innego. Ale skończenie historii to podstawa nauki pisania. Trzeba przejść przez wszystkie momenty otwieranie, rozwijanie i zamykanie fabuły. Dopiero wtedy masz bazę, żeby kombinować. Ale już ci to pisałam. Powtarzam, bo lubię. Ale oczywiście odpowiem na pytania, bo jestem czytelnikiem :D
    Tylko nie obraź się, jak pomylę jakieś imiona albo miejsca czy coś.

    1. Charakterystyczny najbardziej jest dla mnie Alex
    2. Nie powiem ci, którą postać najmniej kojarzę, bo wtedy o niej nie pamiętam. Gdybyś dała jakąś listę do wyboru, to wtedy oka. Ale z tych, co pamiętam, to nie przepadam za "paczką" Tamary.
    3. Ciekawi mnie Alex, bo jest charakterystyczny, ostatnio też nabrałam ciekawości co do Sandry. Ale kibicuję zawsze głównej bohaterce, z zasady.
    4. Chris, zdecydowanie :D Dobry przyjaciel, ładny chłopak, zdolny, ma fajną moc i odważny i w ogóle.
    5. Uważam, że trochę wychodzisz w przyszłość pytając, czy fabuła jest schematyczna. Nie potrafię ci odpowiedzieć na to pytanie, bo to dopiero 6 rozdział, nie wiem, na ile się rozkręciłaś. Nie znam się też w ogóle na fantasy, więc co ja tam wiem o życiu. Uważam ponad to, że najbardziej banalne wątki można napisać w bardzo niebanalny sposób i odwrotnie. Schematem jest tu chyba to, że główna bohaterka jest skrzywdzona, ma "najlepszego przyjaciela" i ma wyjątkową moc... bardziej wyjątkową niż inni jej pokroju. ALE czy to tak źle? Nie jestem pewna. Bo opowiadanie nie może też omijać każdy schemat, wtedy wyjdzie nielogicznie. Smoki same w sobie kojarzą mi się z Fairy Tail (nie wiem, czy kojarzysz, ale jak coś, to tam też smoki żyły w kilku gostkach). Ale jest sporo rzeczy, których nie rozumiem, jak ten miecz czy sam chiński pan albo Alex. Musisz też wiedzieć, na co chcesz przede wszystkim zwracać uwagę. Bo u mnie chociażby (staram się unikać swojego przykładu, ale teraz po prostu mi najłatwiej, więc nie miej mi za złe) te wątki nadprzyrodzone są narzędziem do przekazania historii a nie samą historią. Nie zależy mi aż tak na ich wyjątkowości, jak na ich odpowiednim rozwoju i wniknięciu w postać. Podsumowując - zastanów się, czy taka wyjątkowość, oryginalność "mocy" jest ci naprawdę potrzebna. Bo historia może być oryginalna bez oryginalnej mocy.
    6. Tempo wydaje mi się odpowiednie. Kilka razy coś mi tam zgrzytnęło, ale to tam do poprawy kiedyś w przyszłości, nie ma co zawracać sobie tym głowy teraz.
    7. Powiedziałabym, że umiarkowane. Ale nie pasowałoby mi, gdyby były nazbyt brutalne, bo nie czuję tego w tym opowiadaniu.
    8. No jasne, że mnie ciekawi. Dlatego czytam :D
    9. Nie umiem tego ocenić, bo nie przywiązywałam do tego wagi, kiedy czytałam. Ale chyba na początku językowo było ciut słabiej.
    10. Chcę wiedzieć, czego chce Alex, czego naprawdę chce Sandra, dlaczego Tamara jest adoptowana, jak rozwinie się jej moc, gdzie są inne smoki, jaki jest jej smok, co to za dzieciak w szpitalu i wiele innych.
    11. Nie zauważyłam, jak już kiedyś pisałam :D
    12. No dla mnie w sam raz. Ale to też ocenię, jak już one się mi objawią, a więc na końcu.
    13.Poniekąd odpowiedziałam już na to pytanie. Podoba mi się bajkowość historii.
    14. Czekam na romans HAHAHAAH
    15. Nie mam, bo za wcześnie.
    16. Nie przeżyłam chyba wielkiego zaskoczenia, ale na tym etapie nie uważam, żeby to było jakieś potrzebne. Pamiętaj, że liczy się jakość a nie ilość :D
    17. Nie pamiętam ;p
    18. Fabuła chyba nie jest jakaś bardzo zawiła.
    19. Porzuciła go. Albo na siłę komplikowała. Czasami prosty przekaz i lekkość historii jest o wiele ważniejsza niż jakieś mieszanie z poplątaniem.
    20. Nie mogę ci obiecać, że będę do końca, bo nie wiem, kiedy będzie ten koniec. Jeśli za 20 lat, to cholera wie, czy ja będę dalej żyć XD No i masz miliard możliwości, żeby wznieść historię na wyżyny i zepchnąć na samo dno. Mogę za to zapewnić, że nie pójdę sobie "bo tak" i jeśli będę tu mile widziana, to będę się pojawiać.

    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, spokojnie. Nie zacznę od nowa. Za daleko zaszłam i nie chciałoby mi się znów zaczynać od nowa, bo wtedy bym musiała wymyślić poniekąd nową historię, nowe wątki ipt. A zapewne za jakiś czas i one by mi się znudziły, nie podobały i w ogóle, więc nie widzę sensu. Myślę, że człowiek zawsze po czasie widzi ile by zmienił, bo coś mu nie odpowiada.
      A Ty nie piszesz przypadkiem też fantasy? ;D
      Hm... tu masz rację, tu jest schemat, ale ciężko ich uniknąć. Tym bardziej, że do tego wątku mam ogromny sentyment, gdyż tworzyłam historię mając 11-12 lat xD i tak się jakoś zostało.
      Fairy Tail znam jedynie z tytułu. No i z jednego odcinka, bo chciałam poznać w końcu, co to za anime, ale jakoś... mnie nie wciągnął od razu, więc sobie odpuściłam. Nie mówiąc już, że chyba oglądałam po angielsku.
      Rozumiem i w sumie ciężko mi odpowiedzieć, bo nie wiem, jak bardzo czytelnicy odbierają moce, tzn. jak bardzo podkreślam ich znaczenie. Ja sama uwielbiam, gdy jest pokazane, jak bohater wzmacnia swoje umiejętności, aby nie wyszło, że od razu jest super i wszystko mu wychodzi.
      W zasadzie Lotos nie miał być jakoś wyjątkowo brutalny, bo to najłagodniejsza część, ale nie wiem, jaki limit przemocy mają inni czytelnicy. Dla mnie to pikuś to jak lekkie skaleczenia, dla niektórych np. samo pogrzebanie żywcem może być brutalne.
      Porzucić nie porzucę. Tego możesz być pewna. Choćby nie wiem, co dobrnę do końca. I nie, nie mam zamiaru kończyć go za 20 lat haha moim cichym planem było zakończyć go najpóźniej do kolejnej rocznicy bloga, ale z moim tempem pisania jest kiepsko, dlatego heh... Ciężko mi powiedzieć, czy się wyrobię do końca roku z zakończeniem, czy będę miała poślizg.
      Nie wiem czy wejdę na wyżyny czy na dno. Będę starać się iść w górę, jednakże ciężko mi ocenić, chociaż mam plan wydarzeń gotowy i wiem, jak się to wszystko skończy. Jakie będą wątki.
      Oczywiście, że jesteś i będziesz mile widziana!<3 ^.^ Bardzo cenię sobie każdego czytelnika, który jest ze mną, komentuje, pomaga i doradza szczerze!

      Ogromnie dziękuję za pomoc i pozdrawiam serdecznie!! <3 ^^

      Usuń
    2. Nie nazwałabym swojego opowiadania fantasy, bo daleko mu do Władcy Pierścieni czy Wiedźmina. Nie wgłębiam się za bardzo w tematy, bo szczerze niewiele o nich wiem. Ale mam takie pogańskie wątki :D
      Oglądanie anime po angielsku to grzech, jak mogłaś XD Żartuję, oczywiście. Dobra. Nie żartuję, ale rozumiem, że FT mogło ci się nie podobać, bo to nie jest jakaś lotna historia. Skojarzyło mi się tylko z tymi smokami.
      Ten taki stopniowy przyrost mocy nie musi iść w parze z wrzucaniem zdolności na pierwszy plan. Nie myśl sobie, że oceniam, co jest lepsze a co gorsze. Wiadomo, że bardziej charakterystyczna moc to lepiej dla opowiadania. Ale nie ma co wpadać w panikę, bo czasami wrażenie nie robi sama umiejętność, ale to, jak ją wykorzystuje (jak sobie z nią radzi) bohater.

      Ot, tak chciałam dodać kilka słów ; )

      Usuń
    3. Wiesz, są różne fantasy ;) nie zawsze fantasy to musi być coś w stylu wiedźmina czy władcy pierścienia. Nawet lekka domieszka np. magii w opku i można zaliczyć do fantasy, ale ono jeszcze ma inne podgatunki (na których ja nie bardzo się znam, bo dla mnie fantasy to fantasy xD).
      Ale z napisami być może także spokojnie haha nie zniosłabym angielskiego dubbingu XD ale właśnie nic nie pamiętam z tamtego odcinku, dlatego nie wiem, w jakim języku ja to oglądałam xD wiesz, mi jakoś nie przypadło do gustu. Nie te moce, animacja i wgl. Ale powiem szczerze, że np. Naruto też na początku mi się nie podobało. Myślałam sobie "bosze, co za głupie anime", a potem mi się tak spodobało, że jest moim fav anime. :D
      Myślę, że masz rację, ale wiesz jak to czasem autor ma. Nie jest pewny, panika, wyrywanie nieraz włosów, czy jest dobrze, jak to wychodzi i w ogóle. Ja to w tym opku chciałabym umieścić wszystko, każdy wątek i mój pomysł oraz to, czego mi brakuje w innych twórczościach (nie tylko w książkach), ale wiem, że tak się nie da i może też dlatego mam trudności w wybraniu jednego kierunku i pokazaniu np. samych mocy czy jego rozwoju. XD

      Usuń
    4. Ja ci nawet nie powiem, jak to jest z fantasy bo z gatunku to czytałam może z 3-4 książki. Z drugiej strony w książkach historycznych też często masz ciut magii, a one nie są fantasy.
      "Naruto" na początku miało irytującą skłonność do przeciągania każdego wydarzenia. Wiesz, on wyskakuje z krzaków, a potem 5 postaci to obserwuje i "wow, on wyskoczył z krzaków" i pojawia się Kakashi z tablicą i tłumaczy, dlaczego i jak Naruto wyskoczył z krzaków :D No ale potem akcja nabrała tempa i tak się wciągnęłam i nie mogę rozstać. Moim skromnym zdaniem "Naruto" jest lepsze niż FT... nawet z fillerami haha

      No że autor sieje panikę, to ja wiem z własnego doświadczenia. Ale nie ma co na siłę pchać mnóstwa wątków, bo potem będzie ci ciężko skończyć. Wiem z doświadczenia :D

      Usuń
    5. Nie wiem. Chociaż powiem, że często jest tak, że jednej twórczości przypisuje się tylko jeden gatunek, co moim zdaniem jest trochę bez sensu, jeśli coś jest np. fantasy i horror i trochę romansu, a przypisuje się do jednego rodzaju.
      O tak. Chociaż to nic w porównaniu z Dragon Ball Z. Tam to było dopiero przeciąganie głównie walk do "nieskończonej" ilości odcinków, że masakra. Ja niestety nie mam za bardzo porównania, ale fakt, Naruto jest genialne i jest/było moją inspiracją. Chociaż powiem, że jak doszłam do odcinku, gdzie zaczęła się ta trzecia wojna ninja, to się trochę znudziłam. xD
      Wiem, ale to tak korci XD haha się powstrzymuje i wiem, że niektóre wątki mogę wsadzić albo do one shotów albo do innych opków. :)

      Usuń
  2. 1. Najbardziej charakterystyczna postać? Obstawiałabym albo na Sandrę, albo pana Lee. Może trochę Alex. Czytam te imiona i nie muszę się zastanawiać, kim oni są. Od razu mi to wskakuje ;)
    2. Najmniej charakterystyczna? Może Elizabeth, może któryś z przyjaciół Tamary... Sama nie wiem. Ciężko mi jednoznacznie wskazać.
    3. Intryguje Alex! Ale ciężko mi powiedzieć, czy mu kibicuję... Ciekawi mnie też pan Lee, bo to postać poboczna, a jednak zdaje się "siedzieć" w tym wszystkim w znacznie większym stopniu, niż by się na początku mogło wydawać, co oczywiście może być jedynie moim wymysłem :P
    4. Idealna? W dobrym czy złym sensie? Bo idealny na ten moment jest Chris, a raczej był do jakiegoś czasu, bo robił wszystko dla innych, mało dla siebie i ogólnie wszystko przychodziło mu... z łatwością? Od jakiegoś czasu widzę jakieś zmiany, więc nie wiem, czy utrzyma tą pozycję. Jeżeli chodzi o świetnie wykreowaną postać, to chyba znowu Alex.
    5. Jeżeli chodzi o schematyczność, to nie potrafię ci odpowiedzieć. To za wcześnie, wiele wątków dopiero rozwijasz, więc wolę wstrzymać się z odpowiedzią.
    6. Tempo raczej ok. Kilka razy akcja przyspieszyła trochę za bardzo, ale to niewielki zgrzyt, bo nawet szczególnie nie zapadł mi w pamięć.
    7. Przemoc? Raczej mała, w porywach do umiarkowanej. Ale weź pod uwagę, że to tylko w moim odbiorze. Aktualnie oglądam dużo filmów i czytam książkę, gdzie przemoc jest szczególnie zarysowana, a momentami jest jej zbyt wiele, więc ciężko mi tutaj odpowiednio to wyważyć.
    8. To zdecydowanie tak. Gdyby mnie nie ciekawiło, to już dawno by mnie tutaj nie było ;) A jednak jestem i czekam niecierpliwie na kolejne rozdziały :)
    9. Wiesz, ja bym nie porównywała początków z aktualnymi rozdziałami. To jasne, że progres się pojawia. Bo sama zaczynasz wyłapywać błędy, bardziej się wczuwasz... No po prostu jest niemożliwością, aby ktoś zaangażowany w tworzenie historii, nie zrobił żadnych postępów ;)
    10. Co mnie intryguje? Przyszłość Tamary! To na pewno. Ona jest tak niestabilną postacią, że cały czas zastanawia mnie dokąd ją ta gwałtowność zaprowadzi. Poza tym dużo pobocznych wątków wydaje się potencjalnie ciekawych i to mnie trzyma przy opowiadaniu oczywiście ;)
    11. Raczej nie. Nie wyłapałam tego.
    12. Tyle, ile być powinno :)
    13. Cała fabuła jest ciekawa. Pomysł ze smokami i mocami, które są z nimi powiązane. To jest super. A poszczególne elementy? Ciężko coś wymienić, bo jednak każdy z nich składa się na całość i właśnie tworzy ten klimacik.
    14. Nie mogę ci powiedzieć na co czekam :D To twoja historia - oczekuję, że nas zaskoczysz nie raz i nie dwa ;)
    15. Patrz wyżej. Ja oczywiście swoje wizje mam, ale na ile one będą prawdziwe, to okaże się wraz z rozwojem opowiadania.
    16. Tak, zdecydowanie. Kilkakrotnie pociągnęłaś akcję w całkiem innym kierunku, niż sama się tego spodziewała. Chociażby historia Alexa - tu mnie zaskoczyłaś, bo nie spodziewałam się po nim takiej przeszłości.
    17. Raczej nie, ale jak coś się pojawi lub przypomni, to wrócę do tego pytania ;)
    18. Fabuła jest dobrze wyważona. Bo momentami zaskakuje, ale czasami też pojawiają się znane wszystkim schematy, których nie sposób jest się pozbyć.
    19. Nie chciałabym wielkiego big love między głównymi bohaterami :P Wiem, że to trudne, bo sama usilnie z tym walczę :P
    20. Końca wyczekuję. Czy będę do końca - postaram się, ale nie potrafię ci obiecać. Nie widzę przyszłości, nie wiem, co się wydarzy niebawem :D W każdym razie mam szczere chęci, aby tu pozostać i kibicuję ci, żebyś to opko dokończyła.
    Pozdrawiam i zapraszam też do siebie, jeżeli masz tylko ochotę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie sama widzę, że Chris może wychodzić na ideał, ale jeśli widzisz drobne zmiany w nim to znaczy, że coś się zmienia. I zmieni, bo nie ma ideałów, a i Chrisio się nam zepsuje, bo każdy popełnia błędy. :D Tylko trudno mi go zepsuć, jak ma się do tej postaci ogromny sentyment haha
      Więc chyba na razie jeszcze nie walnęłam mocną schematycznością (poza niektórymi wątkami, o których już napisała Karolina). Bo ja np. wyczuwam schematyczność na kilometr i nawet jeśli się później mylę, to mogę przewidzieć, co będzie dalej. xD
      No niby tak, ale mi nauka pisania chyba idzie bardzo opornie... No ale się nie przejmuje tak tym za bardzo, bo myślę, że najpierw trzeba napisać coś od początku do końca, by zobaczyć czego człowiek się nauczył. :)
      Ah, jedni chcą miłości a inni nie xD i co tu zrobić? haha
      Hm... myślę, że tak całkowicie od schematów człowiek nie ucieknie, choćby nie wiem, jak się starał...w końcu wszystko już było.
      Opka na pewno skończę, choćby nie wiem, co. Mam nadzieję, że wytrzymasz do końca i się spodoba to, co przygotowałam. :)

      Ogromnie dziękuję za pomoc i serdecznie pozdrawiam! <3 ^^
      A do Ciebie wpadnę za jakiś czas, żeby nadrobić wszystko lub większość za jednym zamachem, bo lubię, jak mam dużo do czytania. :D Lubię się wciągnąć w historię i wiedzieć, że mam jeszcze parę rozdziałów, by złagodzić moją ciekawość. :D

      Usuń
  3. Z telefonu będzie mi trudno napisać odpowiedzi, dlatego zostawię sobie to na jutro. Jak możesz to na noc mi się przypomnij, ok?
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. 1. Alex i pan Lee, zdecydowanie.
    2.Wydaje mi się, że Vanessa.
    3.Ja najbardziej kibicuję Chrisowi, lubię go dużo bardziej niż Tamarę, chłopak ma marzenia, chce pomóc siostrze, ogólnie jest dla mnie bardzo fajną postacią. Rownież świetnie mi się czyta te fragmenty u Panu Lee, jest ciekawą postacią.
    4.Może nie idealna, co za bardzo jednoznaczna, mianowicie Dave, który dla mnie jest zbyt jednoznaczny. Jakby nie miał w ogóle cech pozytywnych, był tylko tępym zapatrzonym w siebie lalusiem z bogatej rodziny. Nie lubię, jak bohaterowie tacy są. Lubię, jak nawet ci najgorsi, nawet złe charaktery, mają jakieś słabości i pozytywne cechy. A tym bardziej taka postać, która w założeniu chyba wcale tym złym nie ma być.
    5. Moim zdaniem w żadnym wypadku schematyczna nie jest.
    6.To chyba ty powinnaś wiedzieć najlepiej ;) ale na pewno nie jest za szybko, ani zbyt rozwlekle. czyli chyba dobrze jest xD
    7.Trochę brutalne są, ale to dobrze, bo ja lubię jak czasem się krew poleje. Wydaje mi się, że jeśli podjęłaś się takiej a nie innej tematyki (czyt. nie romansu albo jakiejś innej słodkawej opowieści) to jest nawet wskazane, żeby od czasu do czasu miała miejsce jakaś drobna rzeź :P
    8.Oczywiście, że ciekawi, inaczej bym nie czytała :P Poza tym to jedyne opko jakie do tej pory czytałam, gdzie mowa jest o Chinach, kulturze tego kraju, i z tego co się orientuje, to też jest dość oryginalne, bo teraz bardziej jest szał na Anglię, Amerykę, a nie o kraje Azjatyckie.
    9.Tutaj ciężko mi jest powiedzieć, czy stylu, ale na pewno prosiłabym cię o większe przykładanie wagi do interpunkcji oraz odmiany wyrazów, bo bardzo często w tym właśnie zdarzają ci się błędy.
    10.Ja tam jestem ciekawa tego, co się stanie z naszymi bohaterami, jak skończą, czy poradzą sobie i ujarzmią swoje moce (głównie czy Tamara sobie poradzi, bo jak na razie trochę mi jej szkoda), ale chciałabym się w końcu dowiedzieć też czegoś więcej o Sandrze i Alexie, to dla mnie wciąż dwie niewiadome.
    11.Chyba już się na ten temat wypowiadałam, dla mnie nigdy tak nie było, a jestem zdania, że już lepiej wytłumaczyć coś dwa razy, niż zostawiać czytelnika w niewiadomej, bo potem ludzie się gubią.
    12.Oczywiście, że jest sporo. Już wspominałam, że część bohaterów stanowi dla mnie niewiadomą, poza tym ten smok próbujący zawładnąć Tamarą, tajemniczy morderca tych dziewczyn…
    13.Myślę że już wyżej trochę o tym napisałam :P
    14.Mi tam by się najbardziej spodobało jakby się okazało że Sandra jest zdrajczynią i może by umarła. Wybacz, że tak ostro, ale nie lubię jej ani trochę i wydaje mi się zbyt wszędobylska.
    15.Może nie przewidzieć, ale co chciałabym, żeby się wydarzyło. Chris powinien na koniec pomóc siostrze wyzdrowieć (wiem, mało prawdopodobne, ale tak się poświęca, więc bardzo bym tego chciała) A Tamara zostać jakąś super wojowniczką i pokonać wszystkich wrogów. A Dave powinien w końcu dostać za swoje, mam nadzieję, że karma wróci i w końcu ktoś mu porządnie utrze nosa xD
    16.Sporo razy mnie już zaskoczyłaś ;)
    17.Jeśli masz namyśli coś, co wydaje mi się niejasne, to chyba nie.
    18.Wydaje się być w porządku. na pewno nie jest prosta, ale jest zrozumiała dla czytelnika (przynajmniej dla mnie) a to chyba najważniejsze.
    19.Bardzo bym nie chciała, żeby Chris zginął. Obok pana Lee jest moją ulubioną postacią, i nie wyobrażam sobie, jakbyś miała zrobić mu jakąś większą krzywdę. Poza tym nic innego na ten moment nie przychodzi mi do głowy.
    20.Myślę, że tak, jestem w stanie powiedzieć, że jeśli nie dokonasz żadnych drastycznych zmian, to tak!
    Lecę do dalszych rozdziałów! Mam nadzieję, że choć trochę pomogłam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i jest ktoś, kto lubi Chrisa, moją ciepłą klusię. :D
      Dave na razie taki wychodzi, bo jego jest mało, a takie jednoznaczne cechy wychodzą u niego na przód. Jednakże jak się go później bliżej pozna, można zmienić o nim zdanie. U mnie żaden bohater nie będzie jednoznaczny i każdy ma wady oraz zalety. Kwestia jest tego, co wychodzi u nich na pierwszy plan i jak są przedstawione. Niektórzy są bardziej poboczni, dlatego ich mało na razie i nie ma jak ich poznać.
      O broń Boże słodkawego romansu tutaj... No cute romance, no, no, no! Bo by wyszedł drugi Zmierzch, a tego nie chcę! Nie mówię, że nie będzie uroczych momentów, ale na pewno nie chce, aby wychodziły one na przód historii, bo to ma być fantasy. Słodki romans to ja szykuję po cichu w innym opku. ;D
      Raczej wydaje mi się, że jest teraz ogromny szał na Azję. Co jakiś czas słyszę, że ta osoba poszła na studia związane z danym krajem Azjatyckim, czy była gdzieś tam w Azji i w ogóle zaczyna się interesować Azją. Teraz jest szał na to, ale może ja to widzę inaczej, bo siedzę w tym parę lat i widzę znaczną różnicę. Ale cieszy mnie, że j Twoim zdaniem jest oryginalnie. Staram się być oryginalna, ale w tych czasach to ciężko, a i czasem się zdarzy jakiś schemat.
      Wiesz...interpunkcja to jedna z moich wad, no i przeklęte literówki. Choć sprawdzam tekst po tygodniu to widać i tak nie wszystko wyłapuję...
      Haha a ja się nie obrażę o prośbę uśmiercenia którejś z moich postaci. XD Każdy ma prawo do lubienia bądź nienawidzenia danego bohatera. To kwestia gustu, a o nich się nie dyskutuje podobno. ;D
      Nie wiem, co wyjdzie i czy cokolwiek wyjdzie z tego, co byś chciała, aby się stało, no ale przyszłość pokaże. ;D
      Rozdział 8 - Chris umiera. XD Haha nie no, żartuje. Ja tu nie będę spoilerować, ale mogę jedynie powiedzieć, że bardzo lubię dokuczać moim bohaterom i nie można być pewnym, że wszystko na koniec będzie cacy i picuś glancuś happy end. :D
      Dziękuję bardzo za pomoc! Pozdrawiam serdecznie! :)

      Usuń

Żadnego spamu! Nigdzie!

Jeśli zignorujesz moją prośbę, nie zdziw się, gdy będę dla ciebie wredna.