Fabuła



Tytuł: „Biały Lotos”
Autorka: Mari Kim
Gatunek: fantasy
Narracja: trzecioosobowa
Opowiadanie: autorskie
Czasy: (prawie) teraźniejszość + nowy świat
Wszelkie prawa zastrzeżone!

Opis:
Istnieje legenda o Świętych Smokach, których dusze zamieszkują ciała ludzi od pokoleń, a w zamian za to, dzielą się swoimi mocami. Człowiek ten nazywany jest Posiadaczem i może władać jednym z pięciu żywiołów. Jednakże za wspaniałym tytułem, kryje się wiele pułapek, a ów Posiadacz może zapomnieć o spokojnym życiu. Dochodzą nowe obowiązki, nowy świat oraz ludzie, którzy nie są ani sprzymierzeńcami, ani wrogami. Jeden błąd może wiele kosztować, a każdy ruch jest pod obserwacją ludzi z wyższych sfer.
Młoda dziewczyna, która otrzymuje niesamowity dar od losu, pragnie go wykorzystać i przysłużyć się społeczeństwu, aby przywrócić wiarę w sprawiedliwość. Jednak najpierw musi sama uwolnić się od ciemności, w której była do tej pory i zawalczyć o swoje życie oraz szacunek. Czy uda jej się sprostać wyzwaniom, które rzuci jej los? Czy osiągnie upragnione cele, nie tracąc przy tym ostatniego zdrowego rozsądku? Czy odkryje kim tak naprawdę jest Alex i do czego zmierza? Czy najlepszy przyjaciel dziewczyny będzie zawsze ją wspierał?
Wejdź do świata, gdzie nauka przeplata się z magią. Potęga ludzkiego umysłu, nie odkryte dotąd tajemnice, nowe miejsca siejące mnóstwo niebezpieczeństw.

Przekrocz wrota wyobraźni i daj się porwać w inny świat~


Odważysz się?
Od autorki:
Staram się być oryginalna, ale w tych czasach, gdy wszystko już było, ciężko to zrobić.
Nie szukaj tu słodkiej miłości czy bad boy'ów, którzy staną się nieporadnymi ciotami, gdy spotkają tą jedyną. Zależy mi na pokazaniu przemiany głównej bohaterki, więc ostrzegam, że jej charakter z biegiem czasu ulegnie zmianie. Nie stanie się to od razu, bo to wydarzenia kształtują człowieka. Jeśli chcesz posmakować do jakiej bohaterki dążę, polecam przeczytać one shota Brudna Krew. Również muszę poinformować, że wszystko, co znajduje się na tym blogu może być lekko brutalne (choć niektórzy mogą stwierdzić, że jest bardzo brutalne i wulgarne). Cóż... lubię takie klimaty. Brutalność, krew, bijatyki, dużo cierpienia, a w tym wszystkim posmak prawdziwej przyjaźni. Lubię różne stworzonka, mityczne czy nie, niektóre są fajne, ale na pewno nie oczekuj, że zza rogu wyskoczy jakiś wampir czy wilkołak. Za dużo jest tych nadnaturalnych postaci, więc jeśli o takowych szukasz, to idź dalej. Nie licz również na erotykę czy yaoi/yuri. Za to, jeśli kochasz smoki (w różnej postaci), walki, dźwięk miecza, potęgę magicznej mocy to zapraszam!

Na koniec powiem, że jestem pisarzem-amatorką, a z tym wiążę się iż popełniam błędy i jestem tego absolutnie świadoma, ale nie powstrzymają mnie przed pisaniem oraz publikowaniem tekstu. Owszem, staram się pisać jak najlepiej potrafię, raz wyjdzie lepiej, raz gorzej. Każdemu się zdarza. Jeśli znalazłeś/aś jakiś błąd – poinformuj mnie o tym w formie komentarza. Mile widziana konstruktywna krytyka. Chciałabym wiedzieć, co się podoba, a co nie, na co mam zwracać szczególną uwagę. I na koniec: to, że nie poprawiłam wytkniętego błędu, nie znaczy, że go zignorowałam. Mam zamiar poprawić opka, gdy go skończę i wtedy zaktualizuję go. Dodam jeszcze, że jeśli obawiasz się, iż zniknę z blogosfery zostawiając bloga w fazie "opuszczony" to wiedz, że nie mam zamiaru się stąd ruszać. Jestem tu od dwóch lat (na tym blogu) i choć czasem biorę urlop, to zawsze wracam do pisania. Bo nawet gdy nie piszę, to jestem aktywna w blogosferze.



14 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawie napisane. Uwielbiam fantasy!
    Smoki *-* Walki *-* Miecze *-* ? Ten blog jest dla mnie!
    Mam nadzieję, że fabuła mi się spodoba i będę stałą czytelniczką :) Już zabieram się do czytania ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Siemka. Zajrzałem tutaj po długiej przerwie, gdy postanowiłem skomentować jeden z postów. Tym razem przyszedłem spojrzeć na opowiadanie. Właśnie przeczytałem na temat fabuły i powiem, że jest bardzo intrygująca. Bardzo lubię smoki, żywioły, magię, brutalność i ogółem zaciekawiło mnie to bardzo. Jutro zapewne przeczytam pierwszy rozdział. Cieszę się, że opowiadanie jest autorskie, mogę spodziewać się czegoś oryginalnego. Nie lubię wilkołaków, ani naiwnych czy też głupich bohaterów. Romanse? Ok, ale jako element drugoplanowy całej fabuły. Na chwilę obecną nic nie zniechęciło mnie do przeczytania rozdziału, zobaczymy co będzie dalej. Życzę powodzenia, gdyż na pierwszy rzut oka zapowiada się super. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! Cieszę się, że chociaż opis fabuły Cię zaintrygował. To już jakiś plus dla mnie. Zobaczymy czy sam opek z treści przypadnie Ci do gustu. Dziękuję i życzę miłego czytania. Pozdrawiam! :)

      Usuń
  3. Hej :)
    Kilka razy już wracałam do Twojego bloga, ale dopiero teraz w końcu biorę się za czytanie. Opis fabuły zachęca, poza tym fantastyka to jak najbardziej gatunek, który do mnie przemawia, więc prędzej czy później tak czy inaczej wzięłabym się za czytanie „Białego Lotosu”. Tak więc możesz wypatrywać mnie pod rozdziałami, chociaż czas pokaże jak wprawnie pójdzie mi czytanie, tym bardziej, że lubię na spokojnie skomentować każdy rozdział – w końcu nie ma co się śpieszyć, prawda? :D
    Tak więc jak uciekam do rozdziałów, ale zanim… Błagam, jaki „owy”? ;-; Taka forma nie istnieje. „… a ÓW Posiadacz może zapomnieć o spokojnym życiu”. Tak przy okazji, wywaliłabym przecinek z pytania o przyjaciela dziewczyny, bo jest tam absolutnie zbędny, skoro masz tylko jeden czasownik ;)

    Pozdrawiam,
    Nessa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A witam! Cieszę się, że chociaż na razie opis zachęca do zapoznania się z opowiadaniem. ;D A spokojnie. Nie ma co się śpieszyć. Czytanie ma być przyjemnością, a nie wyścigami. :)
      Dzięki za uwagę. Już poprawiłam! :)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  4. Dałoby radę przyciemnić czcionkę postów? Daje po oczach nawet po przyciemnieniu ekranu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dałoby radę. Chociaż nikt wcześniej nie mówił, że jest za jasno to tak zostawiłam. xD

      Usuń
    2. Jednak zmiana czcionki jest trudniejsza niż myślałam, bo już wchodzi tu problem z szablonem. Więc dopiero w weekend siądę, gdy będę mieć więcej czasu i zobaczę, co z tym zrobić... :(

      Usuń
    3. Na razie tylko tyle mogę zrobić, jeśli chodzi o czcionkę. Innego wyjścia nie ma, a gdyby było wciąż za jasno to bym musiała już zmieniać szablon...

      Usuń
  5. Cześć!
    Na początek - niezły szablon. Wyważony, spokojny i nie wydaje się przeszkadzać w czytaniu. A przy tym dość charakterystyczny.
    Co do tekstu to już mam trochę "ale":
    - nie traktuj Czytelnika jak idioty. Przecież zorientuje się, że to, co czyta pisane jest trzecioosobowo, a akcja dzieje się mniej więcej teraz. Rozmowa przez komórkę i brak latających samochodów mogą być w tym jakąś poszlaką.
    - Sam początek opisu: "Legenda o Świętych Smokach [...] zamieszkujących ciała ludzi [...]. Człowiek ten [...]". Który człowiek? W poprzednim zdaniu podmiotem była legenda. Nawiązanie do smoków też byłoby naturalne, ale ludzie są tu najmniej intuicyjnym rzeczownikiem do kontynuacji myśli. Zwłaszcza, gdy zmieni się im liczbę. Ogólnie to wygląda, jakbyś usunęła zdanie spomiędzy tych dwóch i zapomniała pozmieniać formy. W opisie zachęcającym do czytania razi to podwójnie.
    - "Staram się być oryginalna". Znowu traktujesz Czytelnika jak sierotę bez mózgu. Przecież jeśli opowiadanie jest autorskie, to logiczne, że jesteś oryginalna. A jeśli chodziło ci o "za wszelką cenę robię nie to, co inni tylko dlatego, że oni to robią" to tylko odstraszasz mnie tym. "Po prostu robię swoje i się nie zastanawiam nad tym, co inni napłodzili." Oczywiście Czytelnik jest inteligentną istotą i to widzi sam, bez twojej informacji.
    - Zdania pogrubionego nawet nie skomentuję. Jest ono fatalne i obraźliwe zarówno dla odbiorców tego gatunku, jak i samych zainteresowanych. Takich rzeczy się nie pisze do osoby, którą chcesz do siebie zachęcić. Zwłaszcza, że to nie ty osądzasz, co ci wyszło tylko Czytelnik.
    - Opisujesz, że chcesz zmienić bohaterkę i inne "co autor miał na myśli". Znowu - nie pisz, rób. Człowieka - bestia inteligentna, Czytelnik sam to będzie widział. Zwłaszcza, że zaleciało banałem, prawie coelhizmem.
    - Niewstawianie wampirów, czy wilkołaków tylko dlatego, że gdzie indziej już są to nonsens, zamknięcie sobie na starcie bardzo ciekawej odnogi i oryginalność rozumiana w najgorszym możliwym sensie. Nie mówię, że musisz je tu wsadzać, ale jeśli patrzymy kluczem 'nie ma tu nic, co się często pojawia w fantastyce", a smoki chyba nadal zajmują szlachetne pierwsze miejsce (nie łudźmy się, te kilka lat fazy na zmierzchołaki nie pokona dziesiątek lat fascynacji skrzydlatymi, w tym i fazy na "Eragona", a wcześniej u nas "Wiedźmina") w tej konkurencji to sama sobie przeczysz. A wskrzeszenie oryginalnego wizerunku wampira - śmierdzącego, z odpadającym nosem, przebiegłego i złego do szpiku kości - byłoby bardzo odświeżające i "oryginalne".
    - Bycie amatorem nie zwalnia z myślenia i w żadnym razie nie może być wytłumaczeniem. Doceniam deklarację przyjęcia krytyki, byleby poszła za nią praktyka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co jeszcze... Pomysł nie jest zły. Może i nie jakiś oszałamiająco zaskakujący, ale przecież nie o to tu chodzi. "Romeo i Julia" ma chyba najbardziej wyświechtany motyw przewodni, prosty jak budowa dzidy bojowej, a nikomu to nie przeszkadza w fascynowaniu się lekturą. Twój pomysł ma za to jedną bardzo ważną cechę - plastyczność. W zasadzie można wygiąć realia w każdą stronę - i pod horror psychologiczny, i pod głupią komedyjkę romantyczną.
      No i, na pierwszy rzut oka, piszesz nieźle. Poza tym przeskokiem i nieco irytującym mnie wchodzeniem czasem w narrację zarozumiałej nastolatki, która czuje się lepsza, bo nie lubi komedyjek, czyta się gładko i naturalnie.
      You've got my curiosity, w najbliższym czasie przeczytam sobie całość. O ile nie zawiedziesz moich oczekiwań oczywiście, w tego na pewno skomentuję tyle, ile doczytam.

      Mam nadzieję, że nie zdołowałam cię bardzo. Zawsze mam tendencję do wypisywania wszystkiego, co uznam za złe i to bynajmniej nie z hejterstwa. To, ze chciało mi się tyle pisać możesz uznać za znak, że jestem naprawdę zainteresowana i chcę pomóc ci się uczyć dalej. W końcu rzadko kiedy widzimy własne błędy.

      Pozdrawiam. Oczekuj moich kolejnych komentarzy już wkrótce ;) A w międzyczasie zapraszam do siebie na nowego bloga, http://chronica-genusmuto.blogspot.com , Kuroneko

      Usuń
    2. A ja w ogóle z ani jednym punktem, który wymieniłaś określając jako "złe" się nie zgadzam. Moim okiem wygląda tak, jakbyś nie zrozumiała tego, co napisałam i źle odebrała moje przekazanie albo zupełnie przekręciła moje słowa i obróciła je przeciwko mnie, na moją niekorzyść, bym wypadła źle, okropnie itp. Tak, jakbym uważała się za Boga i wszystkich innych traktowała z góry. Absolutnie nie.
      Jeżeli z tekstu zrozumiałaś inaczej moje słowa, to wyjaśnię, chociaż wydawało mi się, że jest prosto napisane.
      Nie, nie uważam czytelników za idiotów w żaden sposób, chyba że takowy się ujawni i pokaże swoją "mądrość". Zakładka "fabuła" powstała dla osób, które przeglądają blogi i szukają konkretów/streszczenia o czym jest dana historia nim zaczną czytać. Często gęsto czytelnicy patrzą i chcą od razu wiedzieć z jakimi czasami będą musieli się zmierzyć w opku. Tak samo ma się z narracją. Niektórzy nie lubią 1-osobowej itp. To nie ma nic wspólnego z traktowaniem czytelnika jako idiotę i nie mam pojęcia skąd taki pomysł, bo moim zdaniem jest zupełnie absurdalny.
      To, że opek jest autorski nigdy nie znaczy, że jest oryginalny. Znaczy tyle, że autor buduje opowiadanie od fundamentów i to wszystko jest niby jego pomysłem. ALE!! To nigdy nie znaczy, że fabuła będzie oryginalna. A co jeśli będzie opek autorski, a fabuła będzie pełna schematów? Wybacz, ale znów się nie zgadzam. Tym bardziej, że wyrwałaś z kontekstu pierwszą część zdania, która nijak ma się do drugiej części. Obracasz znowu przeciwko mnie jakbyś nie zrozumiała mojego przekazu.
      A niby w jaki sposób jest obraźliwe? To, że ostrzegam potencjalnego czytelnika, aby nie szukał u mnie kolejnej słodkiej "miełości" między szarą myszką a bad boy'em, który staje się owieczką? Naprawdę tego również nie rozumiem. Przecież nie dyskutuję na temat czyjegoś gustu, a jedynie daję wyraźnie do zrozumienia, czego u mnie nie znajdzie, a jeśli takich opowiastek szuka - dobra, nie moja sprawa, ale żeby nie oczekiwał tego u mnie. A nawet czasem taki opis jest dla innych zachętą, jeśli mają dość schematycznych opowiadań na wymienionym wyżej temat. Niektórzy mają dość i szukają czegoś bardziej przyziemnego. Wybacz, ale jako autor tekstu raczej wiem o czym piszę i do czego dąże oraz w głównej mierze, jak przekazuję treść.
      Tak, napisałam, że zależy mi na przemianie charakteru bohaterki i rozumiem, że trzeba pokazywać i dawać dowód w tekscie. Jednak znów źle rozumiesz tekst i wyciągasz dziwne wnioski.
      Czy my czytałyśmy w ogóle ten sam tekst? Bo mam wrażenie, że ten, o którym opisujesz jest zupełnie inny. Napisałam, aby ludzie nie szukali u mnie wampirów ani wilkołaków, bo no cóż... są czytelnicy, którzy tylko tego poszukują. Nie widzę nic złego w ostrzeżeniu, że takich istot nadnaturalnych u mnie nie znajdzie. Nie wiem w ogóle dlaczego mam tłumaczyć tak prosto napisane zdania i mój prosty przekaz, który w żaden sposób nie jest obraźliwy, a jedynie ostrzega kogoś przed czym, co może znaleźć bądź jaki jest mój cel.
      Nie, bycie amatorem nie zwalnia z myślenia, jednakże trzeba brać pod uwagę, że mogą zdarzyć się błędy. Jesteśmy tylko ludźmi i je popełniamy. A co do krytyki to jakbyś oceniała mnie już teraz, na podstawie tych słów, ale w taki sposób, jakbym tylko pisała, że przyjmuję krytykę, a prawda była zupełnie inna.
      Zarozumiała nastolatka, która czuje się lepsza i nie lubi komedyjek? Mogłabyś rozwinąć swoją myśl, bo nie bardzo wiem, skąd taki wniosek. Mogę jeszcze przymknąć oko i zrozumieć, że odbierasz tak postać - to Twoje zdanie i Twoja opinia. Ja mogę inaczej ją odbierać, chociaż i tak nie rozumiem, dlaczego jest zarozumiała a tym bardziej, co do tego ma komedia? Dlatego bym prosiła o wyjaśnienie i jakieś przykłady, abyś oparła na tym swoje zdanie. Będzie to dla mnie pomocne.

      Usuń
    3. Nie jestem zdołowana, ani obrażona czy zła. Nie mam czym. Dzieciakiem nie jestem by tupać nóżką i nadymać policzki w akcie irytacji. Jedynie nie rozumiem Twoich komentarzy, które nijak mają się do tekstu. Moim okiem wygląda to tak, jakbyś wyciągnęła z kontekstu parę słów i je obróciła w złym kierunku, aby mnie pogrążyć i to ze mnie zrobić idiotkę, chociaż niby ja "traktuję" czytelników jak istoty nie posiadające mózgów. A to nie tak. Moim zdaniem zwłaszcza w tym tekście nie ma nic, co by obraziło poziom inteligencji czytelnika. Napisałam, co można znaleźć w moim tekście, czego na pewno nikt nie znajdzie, a mimo wszystko i moje przemówienie zostało przez Ciebie odebrane w bardzo, ale to bardzo dziwny sposób. Wręcz absurdalny i nie pokrywający się z tym, co napisałam. Tak, jakbyś w ogóle nie zrozumiała mojej przemowy albo nie doczytała do końca i ukazała je w najgorszym świetle, jaki może być.

      Naprawdę nie mam nic przeciwko konstruktywnej krytyce czy dyskusji na dany temat. Również myślę, że to rozkładanie mojego przemówienia od strony autorki na temat mojego opka, na czynniki pierwsze jest bezsensu. Trochę czuję jakbyś chciała zmienić moje zdanie i mój opis na taki, który by Tobie pasował i jaki by był odpowiedni wedle Twojego uznania.

      Dziękuję za komentarz i pozdrawiam. :)

      Usuń

Żadnego spamu! Nigdzie!

Jeśli zignorujesz moją prośbę, nie zdziw się, gdy będę dla ciebie wredna.